piątek, 7 czerwca 2013

Rozdział 11

                                       **Jessi**

Leżeliśmy z Harrym na łóżku wtuleni w siebie. Nagle chłopak wyciągnął iPhona z kieszeni i zaczął robić mi zdjęcia. Strasznie nie lubię jak ktoś to robi, więc szybko wskoczyłam pod kołdrę, al chłopak nie dał mi za wygraną. 
H: kochanie ty moje najdroższe nie chowaj się telefon nic ci nie zrobi - położył się na mnie, tak że nie leżał ze mną pod kołdrą tylko na.
J: Harry zejdź ze mnie- zaczęłam się wierzgać 
H: pod warunkiem że dasz mi sobie zrobić zdjęcie 
J: No dobra, a teraz  ze mnie złaź 
H: ale obiecujesz ?
J: tak tylko proszę zejdź ze mnie bo mnie zgnieciesz- chłopak po chwili ustąpił i zeszedł ze mnie a ja mogłam się podnieść. Harry mnie mocno przytulił  do siebie i zrobił nam zdjęcie po czym wstawił na Twittera 
J: Harry co ty robisz ?
H: no jak to co wstawiam zdjęcie 
J: ale co pomyślą sobie wasze fanki 
H: nic się nie przejmuj niech sobie piszą, bo w końcu to moje życie i sobie mogę robić co chcę i z kim chcę 
J: no masz racje, ale to nie zmienia faktu, że będą pisać- uśmiechnęłam się - a co będziesz robił i z kim - poruszyłam brwiami  a ten wbił się w moje usta ale ja go kawałek odepchnęłam - Harry ja żartowałam 
H: no widzisz a ja nie - kontynuował 
J: ej Harry ty chyba nie ch...
H: a dlaczego nie 
J: chłopaki są na dole i ja nie chcę słuchać później głupich komentarzy - chłopak odsunął się kawałek ode mnie i wyszedł z pokoju - Haaa.. Harry - krzyknęłam

                                    **Harry**

Nagle wpadł mi do głowy pewien pomysł, szybko pobiegłem na dół do chłopaków.
H: chłopaki mam sprawę 
CH: no co jest 
H: idźcie gdzieś na miasto albo do klubu, obojętnie gdzie tak żebym miał wolną chatę minimum dwie godziny - spojrzałem na nich 
N: ale y właś.....
Lo: Niall film możesz sobie obejrzeć kiedy indziej 
N: ale.. 
Lo: Niall !- wykrzyknął a chłopak skulił głowę
Li: no to gdzie idziemy ?!
Z: do klubu 
Lo, Li, Lisa, - okej 
H: dzięki, ale moglibyście się pośpieszyć 
Lo: no ludzie wstawać i idziemy - rozkazał a ci wyszli za nim z domu. Szybko zamknąłem za nimi drzwi i pobiegłem do góry, Jessi leżała na łóżku i przeglądała mój telefon, położyłem się koło niej i zabrałem telefon  
i zacząłem całować jej malinowe usta
J: Harry ?
H: hmm? - wymruczałem 
J: przecież mówiłam że nie bo na dole są chłopaki i Lisa 
H: nie ma ich poszli do klubu, a o Lisę nie masz się co martwić bo jest w dobrych rękach, czyli Horana.

Leżeliśmy na łóżku całując się, zacząłem ściągać z dziewczyny
t-shirt i całować jej obojczyk, ona zaczęła ściągać ze mnie bluzkę, tak samo jak spodnie a zaraz ja zrobiłem to samo z jej. Po jakim czsie byliśmy cali goli.
H: jesteś gotowa - zapytałem 
J: tak Harry zrób to w końcu 
H: bo jeśli nie to nie musisz a zwłaszcza że to nasz pierwszy raz 
J: Harry nie gadaj tylko to zrób !- wykrzyknęła, a ja zrobiłem to o co prosiła, lekko rozchyliłem jej nogi i w nią wszedłem, na początku robiłem to delikatnie, ale z jakim czasem przyśpieszałem, aż w końcu Jess zaczęła stękać. Zacząłem wykonywać mocne i zdecydowane pchnięcia, wchodziłem w nią do samego końca. Trwaliśmy w takim stanie kilka długich chwil, zwiększając  intensywność wzajemnie oferowanych doznań w pewnym momencie poczułem jak mój członek drży i zapowiada szybki koniec w jej wnętrzu. Nie  pozostawałem w tyle i strzeliłem w nią ciepłą spermą. Zastygliśmy nieruchomo, przytuleni do siebie, drżąc w spólnym orgazmie.  
J: Harry byłeś cudowny - odsunęła się ode mnie 
H: skarbie to ty byłaś cudowna, uwierz nie wszystkie dziewczyny wytrzymały do końca - zaśmiałem się 
J: nie przesadzaj 
H: nie przesadzam kochanie - przytuliłem się do siebie jeszcze raz - kiedy powtórka 
J: nie za prędko skarbie - zaśmiała się 





środa, 5 czerwca 2013

Rozdział 10

Zeszliśmy do reszty i od razu padły głupie komentarze ze strony chłopaków.
Lo: no Niall opowiadaj jak było - zaśmiał się głośno, ale gry zobaczył Lisę od razu ucichł No co jest Louis czyż by ci się zrobiło głupio ? - pomyślałem sobie - o a my się chyba jeszcze nie znamy- wstał i podszedł do dziewczyny - Louis jestem - wyciągnął rękę w jej stronę 
L: Hej! - zaśmiała się - Lisa miło mi - uścisnęła dłoń chłopaka 
Lo: a to jest Liam i Zayn - wskazał na nich
L: Zayna już  znam a ciebie Liam miło poznać- posłała mu uśmiech  


                                               ***


W ciszy oglądaliśmy film, w sumie to nie było aż tak cicho bo od jakiegoś czasu Harry rozśmieszał Jessice, aż w końcu poszli na piętro aby nam nie przeszkadzać w dalszym oglądaniu. Siedziałem koło Lisy, co chwile na nią spoglądałem, w końcu to zobaczyła i spojrzała na mnie z uśmiechem na twarzy, lekko się zarumieniłem.
L: idziemy na górę - wyszeptała mi do ucha 
N: jasne, chodź - wstałem i oboje poszliśmy do mojej sypialni.
L: ale ten film nudny - usiadła na łóżku a ja zamknąłem drzwi.
N: tak wiem też - usiadłem obok niej - to co teraz robimy ? - zapytałem.


                                         **Lisa**

Poszliśmy  z Niallem do jego pokoju. Niall bardzo mi się podoba i nie ukrywam tego, jego błękitne oczy powodują u mnie uśmiech. 
Jest strasznie słodki, zauważyłam to kiedy uczył mnie grać na gitarze, wtedy poczułem jego ciepło, bliskość. Nie jestem pewna ale chyba się zakochałam. 
Chłopak usiadł koło mnie, miałam teraz chęć się do niego przytulić, ale to nie zbyt dobry pomysł, bo w końcu znamy się nawet nie jeden dzień. Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam, ale on tego nie widział bo patrzał w jakiś wyznaczony punkt. 
N: to co teraz robimy - jego wzrok skierował się na mnie 
L: wiesz - przysunęłam się do niego i wplątałam swoją rękę w jego włosy, on się uśmiechnął i objął w pasie po czym przytulił do siebie. 
Dłużej się nie powstrzymywałam i wbiłam się w jego usta, był zaskoczony ale po chwili całował mnie jeszcze zachłanniej niż przedtem, trwaliśmy w pocałunku jakąś chwilę i odsunęliśmy się od siebie kawałek, chłopak się szeroko uśmiechnął.
N: Lis mogę ci coś powiedzieć - spojrzał mi w oczy a ja pokiwałam tylko głową na znak że go słucham- wiesz strasznie mi się podobasz i ten... wiem że nie znamy się nawet doby, i też nie wiem czy ty czujesz to samo co ja do ciebie, ale zaryzykuję zostaniesz moją dziewczyną- nic nie odpowiedziałam tylko znów wbiłam się w jego czerwone wargi. - to znaczy że tak - pokiwałam tylko głową a chłopak mnie przytulił 
L: ty też strasznie mi się podobasz - wtuliłam się w niego jeszcze mocniej 
N: kocham cię 
L: ja ciebie też Niall i mam nadzieję że zostanie tak do końca - pocałowałam go w policzek.



wtorek, 4 czerwca 2013

Rozdział 9

J: cześć wam! - przywitałam się widząc resztę zespołu siedzących na kanapie w salonie 
CH: O cześć !!- spojrzeli na mnie z uśmiechem na twarzach 
Li: a gdzie macie Nialla - zapytał robiąc coś na telefonie 
Lo: pewnie siedzi z nosem w lodówce - zaśmiał się  
H: a własnie że nie, bo oprowadza Lisę - usiadł na fotelu, po czym spojrzał w moim kierunku i kazał mi usiąść na swoich kolanach 
Lo: jaką Lisę ?! O.o - zdziwił się jak reszta chłopaków 
J: moją przyjaciółkę - uśmiechnęłam się - ledwo weszła do domu a Horan już ją porwał - zaśmiałam się 
Li: ohh ktoś się zakochał.

Siedzieliśmy, gadaliśmy, śmialiśmy się tak przez jakąś dobrą godzinę a ich jeszcze nie było trochę zaczęłam się martwić o Lisę.
J: co oni tam tak długo robią ?! idę sprawdzić - wstałam i ruszyłam na piętro 
H: poczekaj idę z tobą !- krzyknął i zaraz znalazł się koło mnie. 
Sprawdziliśmy wszystkie pokoje łącznie z łazienkami ale został nam jeszcze pokój blondyna. Staliśmy już pod drzwiami, ale usłyszeliśmy dźwięk gitary Harry lekko uchylił drzwi a tam zobaczyliśmy Lisę siedzącą z Niallem na podłodze z gitarą, chłopak grał a ona się mu przyglądała. Staliśmy tak jakiś czas nagle Irlandczyk skończył swój pokaz, a dziewczyna się do niego przysunęła i zaczęli razem na instrumencie. Po jakimś czasie przestali, blondyn odłożył gitarę na bok i przytulił dziewczynę, momentalnie odsunęli się kawałek od siebie i najwidoczniej chcieli się  pocałować ale ja Harry im przeszkodził. 
H: ymm...Niall- zaśmiał się pod nosem a ci odskoczyli od siebie   
N: Jezu! co my mamy na zawał tu paść!- wykrzyknął a ja razem z Harrym wybuchnęliśmy śmiechem 
J: a wy coś ten tego- wskazałam na ich dwójkę pacem, a ci patrzeli  na nas zdziwieni 
H:  czy coś się tutaj wydarzyło - spojrzał na Horana i po chwili  ich twarze zrobiły się całe czerwone - no no Niall nie spodziewałem  się tego po tobie - pokiwał głową 
J: dobra chodźmy do reszty - powiedziałam i cała nasza czwórka zeszła do salonu


                                              **Niall**


Kiedy zobaczyłem Lis po raz pierwszy od razu mi się spodobała, ma  przepiękny uśmiech, a o oczach wolę nie wspominać. Prawdę mówiąc nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, ale w przypadku Lisy tak się nie da, najzwyczajniej zakochałem się. I myślę że tego nie pożałuję.

                                               *** 

Oprowadziłem Lis po całym domu i zaprowadziłem do swojego pokoju dziewczyna rozejrzała się po pokoju kiedy jej wzrok zatrzymał się na gitarze 
L: grasz - zdziwiła się, wzięła instrument do ręki i próbowała coś zagrać ale jej to nie wychodziło - coś mi nie wychodzi- skrzywiła się - może lepiej ty pokaż co potrafisz - przejąłem od niej gitarę i usiadłem wygodnie na podłodze, dziewczyna też to zrobiła. Zacząłem gracz, widziałem tylko jak dziewczyn a uważnie mi się przygląda 
L: nauczysz mnie kiedyś - zapytała nagle  
N: no jasne! mogę nawet teraz cie trochę pouczyć, no chyba że nie chcesz - spojrzałem na nią 
L: jasne że chcę - uśmiechnęła się i przysunęła do mnie, objąłem ją ramieniem i razem z dziewczyną chwyciłem gitarę, pokazałem jej kilka chwytów, zagrała je nie najlepiej ale można to ocenić że dobrze. Nagle Lisa odłożyła gitarę na bok i odwróciła swoją twarz w stronę mojej. Tak bardzo chciałem zatopić się w jej ustach i już miało się to stać ale ktoś nam przeszkodził. Momentalnie odskoczyliśmy od siebie i spojrzeliśmy w stronę drzwi, a w nich 
stał Harry z Jessi.

piątek, 31 maja 2013

Rozdział 8

J: Lisa poznaj Harrego, Harry poznaj Lisę- podali sobie ręce 
H: miło mi cie poznać Lisa - uśmiechnął się i z powrotem położył się na leżaku, co my dwie zrobiłyśmy to samo. 
J: Harry nasmarujesz mi plecy - spojrzałam na chłopaka który leżał obok mnie na leżaku chłopak się tylko uśmiechnął szeroko, wstał po czym usiadł obok mnie i zaczął delikatnie masować moje plecy kremem.- dziękuje - dałam mu całusa kiedy  już skończył.
H: może ci też posmarować - Harry spojrzał na Lisę a ja na chłopaka z groźną miną 
L: nie, nie trzeba 
H: nie, no dla mnie nie mam problemu, chyba że Jessi ma coś przeciwko - spojrzał na mnie 
J: siadaj ! - rozkazałam a ten ze zdziwieniem  na twarzy zrobił to, usiadł na swoim leżaku i nadal mi się dziwnie przyglądał - no co ?!
H: nic po prostu patrzę na ciebie- wzruszył ramionami - nie mogę - nic mu nie odpowiedziałam tylko odwróciłam głowę w drugą stronę. - leżcie sobie a ja wracam do domu- gwałtownie odwróciłam głowę w stronę chłopaka, a on tylko podszedł,  nachylił się na de mną i pocałował. - bawcie się dobrze, i miło było cię poznać Lisa.
L: Mi również, do zobaczenia -krzyknęła za chłopakiem 
H: pa kochanie !- nic nie odpowiedziałam tylko wstałam i pobiegłam za chłopakiem 
J: Harry ! - krzyknęłam kiedy chłopak już miał wychodzić z domu 
H: hmm?- odwrócił się 
J: dlaczego już idziesz - podeszłam do niego i położyłam swoje dłonie na jego torsie 
H: nie chcę wam przeszkadzać- przytulił mnie - pewnie chcecie sobie porozmawiać a ja wam tylko przeszkadzam - pocałował mnie w czoło i wyszedł z domu, bardzo mnie to zdziwiło więc znowu podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję 
J: Harry proszę nie idź- pocałowałam go 
H: jeśli tak ładnie prosisz to z chęcią jeszcze zostanę 


                                                 ***

Rozmawialiśmy sobie kiedy nagle telefon Harrego zadzwonił.
H: halo ? .... jasne będziemy no na razie - rozłączył się 
J: kto dzwonił ?
H: Niall powiedział że mamy przyjechać do domu - uśmiechnął się 
L: no to ja już lecę  - dziewczyna wstała z leżaka - Pa - pożegnała się i ruszyła w stronę wyjścia
H: poczekaj !- krzyknął Hazza
L: na co ?- zdziwiła się tak samo jak ja 
H: idziesz z nami 
L: nie chce robić zamieszania  
H: jakie zamieszanie, dziewczyno chłopaki się ucieszą jak cie poznają 
L: no okej to ja idę do domu się przebrać i zaraz wracam 
H: no tylko szybko ! - krzyknął i usadowił się na moim leżaku - mamy chwilę dla siebie - uśmiechnął się szeroko i zaczął mnie całować ale ja go odepchnęłam 
J: kochanie, nie mamy - uśmiechnęłam się po czym wstałam ze leżaka i szłam w stronę domu nagle Harry podbiegł do mnie i przewiesił przez ramię biłam go pięściami po plecach ale on nie dawał za wygraną, niósł mnie tak chwilę i po chwili odstawił na ziemię rozejrzałam się i zobaczyłem że jesteśmy u mnie w pokoju. Chłopak zamknął drzwi na kluć a później schował do kieszeni.
J: Harry co ty...- nie dokończyłam bo chłopak wbił się w moje usta - Harry proszę nie dzisiaj - oderwałam się od niego 
H: ale dlaczego ?- posmutniał 
J: zrobimy to ale nie dzisiaj dobrze - zmusiłam go żeby spojrzał mi  w oczy- dobrze ?- nic nie powiedział tylko pokiwał twierdząco głowa  i usiadł na łóżku, a ja nie zwracając  już na to najmniejszej uwagi poszłam się przebrać. 


                                                 ***

Otworzył nam drzwi Zayn.
Z: o cześć wam - przytulił mnie i Hazzę miał przytulić Lisę ale się zdziwił  bo jej jeszcze nie zna - Harry jak ty to robisz że codziennie przyprowadzasz takie ładne dziewczyny, których o dziwo nigdy nie znam co ?- zaśmiał się 
H: Zayn poznaj  Lisę, Lisa poznaj Zayna 
L: miło cie poznać - posłała mu uśmiech 
Z: mi również - zaśmiał się 
N: Boże ! Zayn co tam tak długo robisz, gości na ślub witasz -  nagle do korytarza wleciał Niall - o to wy... i..- spojrzał na Lisę która widać  było spodobała mu się  
L: Lisa - dziewczyna wyciągnęła w jego stronę rękę a chłopak ją uścisnął
N: ładne imię - uśmiechnął się szeroko - może pokazać ci dom 
L: chętnie - uśmiechnęła się i zaraz z Niallem zniknęli nam z pola widzenia a my poszliśmy do salonu. 

środa, 29 maja 2013

Rozdział 7

Czekałem na Jess jeszcze parę minut kiedy w końcu wyszła owinięta w ręcznik.

                                     **Jessi**


H: no proszę - podszedł do mnie 
J: Harry proszę cię - podeszłaś do szafy otwierając ją i zaczęłaś szukać ciuchy. Nagle poczułaś Harrego ręce na swojej tali, zaczął całować swoimi ciepłymi wargami twoją szyję.
J: Harry pozwól mi się ubrać - chciałaś się wyrwać z jego objęć ale ona okazał się silniejszy i przycisnął cię jeszcze mocniej do siebie. 
H: ale po co, mi nie przeszkadza to jak jesteś ubrana 
J: Harry puść mnie ! - krzyknęłam 
H: a jak cię nie puszczę to co ? 
J: to koniec !- wyswobodziłam się z uścisku a on stał z niedowierzaniem 
H: aaallle ale jak to koniec - jego twarz zrobiła się strasznie blada 
J: ja tylko Harry żartowałam to nie koniec - podeszłam do niego ale on nadal był  nietomny - Harry - szturchnęłaś go 
H: Hmm ?
J: to nie koniec - pocałowałaś go 
H: wiem skarbie, bo wiesz ja jestem taki seksi że mnie się nie rzuca - poruszał brwiami a ja wróciłam do poprzedniej czynności, ubrałam się i umalowałam.
J: Harry co dzisiaj robimy - położyłaś się na łóżku obok loczka.
H: sam nie wiem może posiedzimy dzisiaj w domu - spojrzał na ciebie 
J: wiesz mam lepszy pomysł - twój wzrok pokierował w stronę chłopaka  - jest ciepło to może się poopalamy 
H: ale aż tak bardzo chcesz jechać na ta plaże 
J: kto powiedział że chce jechać na plaże mam duży ogród na którym stoją tak zwane leżaki Harry - zaśmiałaś się 
H: na szczęście - odetchnął 
J: no to ja idę się przebrać - wstałaś z łóżka podeszłaś do szafy z której wyciągnęłaś bikini   - zaraz wracam - powiedziałaś do chłopaka który nadal leżał na łóżku i weszłam do łazienki żeby się przebrać. Kiedy wyszłaś chłopak grzebał w telefonie.
J: idziemy - chłopak spojrzał na mnie i z wrażenia opadła mu szczęka. - coś nie tak - spojrzałaś na siebie 
H: wręcz przeciwnie masz bardzo seksowne nogi skarbie - wstał z łózka i podszedł do mojej osoby 
J: dziękuje - zarumieniłaś się, chłopak chciał cie pocałować ale przerwał wam dźwięk twojego telefonu, wzięłaś go do ręki i odczytałaś wiadomość była ona od  Lisy : 

" Hej Jess co dzisiaj robisz strasznie mi sie nudzi może wyskoczymy gdzieś ? może poznamy jakiś chłopaków ! :D "

Zaśmiałaś się pod nosem i spojrzałaś na chłopaka 
J: Harry- uśmiechnęłaś się słodko 
H: tak ?
J: nie masz nic przeciwko jeśli dołączy do nas moja przyjaciółka ?
H: nie no co ty, chętnie ją poznam - uśmiechnął się a ty szybko odpisałaś dziewczynie 

" Hej Lisa! mam lepszy pomysł może przyjdziesz do mnie, poopalamy się i przy okazji kogoś poznasz, co ty na to ? :) "

"okej będę za 15 minut :) "


                                           ***

Leżałaś z Harrym na leżaku kiedy nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi, szybko wstałaś i pobiegłaś otworzyć, kiedy je otworzyłaś ujrzałaś rozpromienioną Lisę.
L: hej - przywitała cie całusem w policzek co odwzajemniłaś - no to co idziemy się opalać - wyciągnęła krem do opalania z torby którą miała przewieszoną przez ramię.
J: tak, chodź - zamknęłaś drzwi i poszliście na ogród 
L: wiesz tak naprawdę wolała bym iść na plaże poznać jakiś chłopaków ale skoro wolisz tutaj to niech ci będzie
H: ale ona niestety jest już zajęta- odezwał się Hazza który wstał z leżaka który był w samych spodenkach. Dziewczyna momentalnie ucichła i stała wpatrując się w chłopaka... 

wtorek, 28 maja 2013

Rozdział 6

L: Harry uspokój się, a ty to ścisz !- wrzasnął, a Niall zrobił to co mu kazał i poszedł na piętro. 
H: dzięki 
L: nie ma za  co - uśmiechnął się - a tak w ogóle to cześć Jess - uśmiechnął się jeszcze szerzej - Harry nic nie mówiłeś że Jess to twoja dziewczyna - spojrzał na mnie a ja na Jess
H: heh no widzisz bo my jesteśmy dopiero od wczoraj razem - przytuliłem dziewczynę na co ona się uśmiechnęła 
L: aham - westchnął - Jess pewnie jesteś głodna co ? 
J: nie aż tak jak myślisz - zaśmiała się a chłopak poszedł do kuchni 
H: Jess przepraszam za Nialla - spojrzałem jej w oczy 
J: Harry ja już powinnam wracać do domu pewnie Will się martwi 
H: odwiozę cie dopiero gdy zjesz - złapałem dziewczynę za rękę i pociągnąłem do kuchni 


                                               ***

H: wychodzę !- krzyknąłem tylko i opuściłem dom po czym razem z Jess wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy w stronę jej domu. 
Jazda zajęła nam 15 minut, kiedy stałem już na podjeździe szybko wyszedłem z samochodu i pobiegłem otworzyć drzwi Jess. 
J: może wejdziesz ? - zapytała i spojrzała na mnie 
H: z chęcią - zamknąłem samochód i weszliśmy do domu- ale się tu zmieniło- kiedy wszedłem do domu szczęka mi opadła - fajny dom ci powiem 
J: Dzięki -uśmiechnęła się 
W: to ty Jess - usłyszałem znany mi głos 
J: tak to ja - krzyknęła dziewczyna po czym ściągnęła buty, które jeszcze parę chwil wcześniej znajdowały się na jej nogach, zrobiłem to samo. Dziewczyna chwyciła mnie za rękę i ciągnęła w głąb mieszkania. Kiedy Jess puściła moją rękę dopiero zorientowałem się że znajdujemy się w salonie, rozejrzałem się po pomieszczeniu i zobaczyłem że ktoś siedzi na kanapie to był Will, to jego głos słyszałem - pomyślałem sobie. 
H: cześć Will - odezwałem się cały czas stojąc i patrząc na chłopaka kiedy nagle spojrzał na mnie 
W: Haarryy - zdziwił się- co ty tu robisz dawno cię nie widziałem - podszedł do mnie i podał mi rękę 
H: no ja ciebie właśnie też, zmieniłeś się ledwo cię poznałem - zaśmiałem się 
W: no a ty wręcz przeciwnie nic się nie zmieniłeś, no może trochę urosłeś - tym razem on się zaśmiał -Jess- zawołał dziewczynę a ona zaraz stała koło mnie - to dla Harrego się wtedy tak stroiłaś - spojrzał na dziewczynę a ona się tylko zaczerwieniła 
J: ymm mówiłeś coś - zaśmiała się 
W: no ależ skąd ja nic - powiedział sarkastycznie 
H: naprawdę Jessi stroiłaś się dla mnie - objąłem ja w pasie i pocałowałem w policzek 
W: zaraz, zaraz to wy - wskazał na nas palcami - wy jesteście razem    -nic nie odpowiedzieliśmy tylko pokiwaliśmy głowami - dobra nie ważne - powiedział i wrócił do oglądania TV
J: napijesz się  czegoś - zapytała 
H: nie dzięki 
J: chodź idziemy do mnie -powiedziała i pociągnęła za rękę i poszliśmy do jej pokoju.
H: Fajny pokój 
J: dzięki - uśmiechnęła się i podeszła do szafy - usiądź - tak też zrobiłem usiadłem na jej łóżku a po chwili podeszła do mnie Jess siadając na mnie okrakiem - skarbie nie będziesz zły jeśli cię na chwilę zostawię - zrobiła słodką minkę - muszę się odświeżyć 
H: kochanie wiesz że nie, idź - musnąłem jej usta- poszedł bym z tobą ale jeszcze może się coś tam wydarzyć - zaśmiałem się 
J: okej- wstała ze mnie - to jeśli chcesz to wejdź sobie na twittera albo nie wiem gdzie tam chcesz - podeszła do biurka biorąc z niego laptopa - proszę 
H: tylko się pośpiesz bo już tęsknie - krzyknąłem do dziewczyny, która była już w łazience, włączyłem laptopa i zalogowałem się na twitterze. Przeglądałem twetty i jeden wpadł mi w oko, był to twett Nialla :  "Tak to nasz kochany Styles ze swoją panną Jessi! :)) nie prawda że słodko razem  wyglądają.? xx "

Jak to przeczytałem od razu spojrzałem na komentarze :

" @NiallOfficial masz rację są strasznie słodcy, życzę im szczęścia ! xx "    

 " @Harry_Styles kto to dlaczego mnie zdradzasz ?! Ona ma zniknąć!! "  

Strasznie się  wkurzyłem kiedy to przeczytałem ale na szczęście to był jedyny hejt który znalazłem pod zdjęciem.
Wylogowałem się, wyłączyłem laptopa i odłożyłem na swoje miejsce.




sobota, 25 maja 2013

Rozdział 5

H: no ale...
J: Harry ! nie - pogroziła palcem a ja zrobiłem smutna minę i poszedłem  wziąć  prysznic. Kiedy się wykąpałem wyszedłem z pokoju i zauważyłem że Jess nie ma w pokoju szybko wybiegłem z pokoju i zbiegłem na dół sprawdziłem w kuchni nie było jej tam poszedłem do salonu i zobaczyłem że ktoś leży na kanapie podszedłem po cichu i zobaczyłem że to Jessi wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pokoju 
J: co ty robisz Harry puść mnie !- biła mnie pięściami 
H: nie - położyłem ją na łóżku w sypialni - dlaczego położyłaś się w salonie ?
J: a gdzie mam spać na podłodze 
H: nie tutaj ze mną ! - uniosłem trochę głos 
J: nie krzycz jak chcesz mogę iść do domu i będziesz miał spokój !- wrzasnęła 
H: nigdzie nie idziesz śpisz tutaj ze mną chyba ze chcesz spać  sama to ja prześpię się na kanapie- wstałem z łóżka kierując się ku drzwiom, zszedłem do salonu i położyłem na kanapie. Leżałem tak godzinę kiedy usłyszałem że ktoś schodzi po schodach nie patrząc na osobę leżałem dalej wiedziałem że to któryś z chłopaków. Nagle na de mną stanęła mi znana sylwetka 
J: Harry ?- powiedziała cichym głosem
H: hmm? - wymruczałem spoglądając na dziewczynę 
J: mogę położyć się koło ciebie ?
H: jasne że tak, coś się stało że przyszłaś ?- zapytałem robiąc dziewczynie obok mnie miejsce 
J: po prostu nie mogę spać- położyła się obok mnie a ja ją do siebie przytuliłem 
H: mogłaś przyjść od razu ja też nie spałem więc nie było by problemu. Nic nie powiedziała, leżeliśmy tak przez chwilę kiedy nagle zasnęliśmy.

                                         **Niall**

Obudziłem się ze strasznym bólem głowy, ale cóż się dziwić dużo wczoraj, w sumie dzisiaj wypiłem. Wywlokłem się z łóżka i zszedłem  do kuchni spotkałem tam Liama i Louisa.
N: Jezu moja głowa - podszedłem do lodówki wyciagając z niej butelkę wodę.
L: było tyle pić - skarcił mnie Liam, wziąłem łyka wody i poszłem do salonu, chciałem rozwalić dupę na kanapie ale ktoś juz ją zajął był to Harry z Jessi ?! O.o co ale jak to to oni są razem. Szybko poszłem po chłopaków i przyprowadziłem ich tutaj oni też byli zaskoczeni tym co zobaczyli, bo w końcu Harry nic nie mówił że ma dziewczynę, a może to nie jego dziewczyna tylko koleżanka, ale zaraz to przecież by nie spali razem na sofie przytuleni, w każdym bądź razie coś tu nie grało, ale nie przejmowałem się tym dłużej tylko zrobiłem im zdjęcie i wrzuciłem na twittera podpisują 

" Tak to nasz kochany Styles ze swoją panną Jessi! :))  nie prawdasz że słodko razem wyglądają. xx"

Wiem że Harry będzie zły ale to wygląda tak słodko że nie mogłem się powstrzymać. Postanowiłem ich obudzić zrobiłem to w sposób złośliwy. Włączyłem telewizor, na kanał muzyczny i pogłośniłem najbardziej jak się dało. Kiedy muzyka zaczęła grać Styles razem z Jess omal nie spadli  kanapy widać było że Harry jest wściekły, ale nie przejmowałem się tym teraz, kiedy Styles spojrzał na mnie, kiedy zobaczyłem jego minę wybuchłem nieopanowanym śmiechem.
H: czy cie do reszty pobiegło ! - zaczął krzyczeć ale ja nadal się śmiałem 
L: Harry uspokój się a ty to ścisz ! - przerwał nam Liam który wleciał do salonu  jak głupi. Zrobiłem to co kazał ściszyłem muzykę i poszedłem na piętro do swojej sypialni z powrotem kładąc się spać.

                                               **Harry**

Spałem sobie kiedy nagłe o moje uszy obił się straszny hałas. Zerwałem się z kanapy siadając na niej zauważyłem Jessi która była zaskoczona ale także zła za niemiłą pobudkę. Rozejrzałem się po salonie i zobaczyłem śmiejącego się Irlandczyka, strasznie się wkurzyłem, miałem chęć się na niego rzucić ale coś w środku nie pozwalało mi. Nagle usłyszałem głos Liama.